asia1766 asia1766

asia1766

3071 zdjęć od 2013

  • Gdańsk

Komentarze wystawione

  • 27.07.2021 08:59

    @dorota84: Dzięki:) Cieszę się z odwiedzin :D

  • 27.07.2021 08:56

    @dorota84: Dziękuję. Były wtedy niezwykle aktywne i mało płochliwe. Wystarczyło chwilę wytrwać w bezruchu i podpływały całkiem blisko.

  • 27.07.2021 08:55

    Kojący obraz :)

  • 22.07.2021 18:39

    @why_not: Niby tak, ale pewne funkcje pozwalają osiągnąć pewne efekty z dużą łatwością.

  • 21.07.2021 18:38

    @net-x: :))) Coś w tym jest.

  • 21.07.2021 18:38

    @why_not: Eeee, to raczej wyższa szkoła jazdy aparatu i jego funkcji.

  • 20.07.2021 22:00

    @why_not: To jest stack z około 30 klatek, bez statywu, ale aparat był oparty o gałąź na której siedział łowik.

  • 19.07.2021 22:58

    Dobre!

  • 19.07.2021 22:57

    :)) Pamiatkowa focia, to podstawa. Świetnie wypatrzona scenka.

  • 19.07.2021 22:56

    @why_not: Dziękuję. Po kąpieli był przez pewien czas mało ruchliwy i dał się sfotografować. Czemu był w wodzie, tego nie wiem. Siedział wczepiony do jakiejś trawy w wodzie. Być może polował i się nie udało?

  • 14.07.2021 16:48

    Jazda w takim terenie to czysta przyjemność. Dziwi mnie tylko, że taki maluch zamyka stawkę. Na "ogonie" stawki tez powinien być doświadczony jeździec...

  • 11.07.2021 21:51

    Pięknie. Życie wróciło na ulice :)

  • 07.07.2021 20:33

    Pięknie pokazana ważka. Nie jest łatwo ja podejść, gratuluję ujęć.

  • 07.07.2021 07:53

    Żmijowców las...Super!

  • 07.07.2021 07:53

    Kapitalne!

  • 29.06.2021 22:53

    @AndrzejTryc: Dziękuję, miło mi. Chrząszczyk wygrzewał się na ściętym drzewie i cierpliwie pozował.

  • 29.06.2021 12:04

    Nie liczy się wielkość, tylko jakość. Ważka to jest przecież mały smok latający :)

  • 29.06.2021 12:02

    :)) Fajny pomysł, aczkolwiek ten "robaczek" raczej nie jest jabłuszkowy...

  • 29.06.2021 12:01

    Niesamowity widok! Pięknie uchwycona burza

  • 24.06.2021 22:34

    Ojjj, właśnie czytałam, co się tam działo. Rok temu (też pod koniec czerwca) wpadliśmy w taką gradową chmurę w okolicach Święcan pod Bieczem. Dobrze, że udało nam się stamtąd uciec.