....bo dla pilczan jest stworzona Piła, a dla wschodnich wybrzeżan - wschodnich Pomorzaków Siła Wyższa przeznaczyła Trójmiasto.
Tak naprawdę wszyscy jesteśmy dziećmi Słońca i Ziemi. Tu widzę, że Kotbohemot zwraca się w kierunku Ojca,Słońca, choć św. Franciszek z Asyżu nazywał Słońce Naszym Bratem.
Ja wierzę nawet, że w przyszłości będą przyznawać nagrodę w dziedzinie literatury i krytyki sztuki o nazwie Nagroda Kotabohemota i ta nagroda będzie w pewnych kręgach ( środowiskach ) bardziej poważana od nagrody Nobla. Choć rzec trzeba, że Pani Maria Skłodowska - Curie, co prawda nie pisarka ani poetka prowadziła dom, wychowywała córki i dwukrotnie sięgnęła po Nobla. Co komu jest pisane to Los mu zszyła.
To nie przejaw próżności, ani nawet potrzeby odpoczynku, relaksu...To raczej moment przyczajenia sie (jak przystało na Kota Bohemota) do skoku. Kot laduje miękko, na "cztery łapy". Mam dużo szczęścia - wróciłam na Wybrzeże i teraz moge służyć (takze artystom z "Fotosika& quot;) swa wiedzą krytyka i "piórem&qu ot;. Sama własciwie fotografuje nie wiele - spełniam sie jednak w pisaniu. Zdjecie robione rzed rokiem w Pile - wyraża ówczesny stan mego ducha. Zamknięte oczy: nie widzieć nic i nikogo. Siedzenie na żerdzi też wyczerpuje!
Autor tego komentarza (kotbohemot) usunął go.
Teatralna poza? Raczej najkrótsza recenzja na temat miejsca, w którym mieszkałam przez ponad rok. Zawsze myślałam, że prowincja, zaścianek, tak zwana Polska "B" - to pojęcia wymyślone przez mieszkańców metropolii. Wierzyłam, że wielki świat lub "prowincja " jest w głębi naszego wnętrza, jest w nas. W Pile (województwo wielkopolskie) życie toczy sie wolno, wolniutko... małe zawisci, strach przed tym, co wykracza poza konwencje, zaściankowe przyzwyczajenia , zawiści, stereotypy. W postkomunistycz nej Pile (pieknie położonej nad mroczną, nieokiełznanią, dzika Gwdą) czas biegnie jednak inaczej, w rytm życia z lat siedemdziesiąty ch XX wieku. Wróciłam do Trójmiasta by poczuć wiatr w żaglach. W zaścianku było ...Wszystko widać na tej fotografii.
Tak wygląda krytyk sztuki wpakowany w codzienność. To równocześnie próba odpowiedzi na pytanie - dlaczego tak niewiele kobiet otrzymało Nobla w dziedzinie literatury. Ja jednak wierze, że wszystko dopiero przede mną.
Przywilejem każdego człowieka, niezbywalnym prawem ale i obowiązkiem jest wypełnianie swej misji, legendy Życia czy poprostu czynienie tego do czego jest się powołanym. KOCIEBOHEMOCIE pisz, rysuj i maluj - dzięki temu wzbogacisz siebie i swoje otoczenie. Powodzenia życzę i pięknego pogodnego lata życzę.
Odbieranie i przekazywanie magicznych mocy bo energie zawsze płyną conajmniej w obie strony. Fantastyczna kolorystyka tego zdjęcia.
Temat
Treść wiadomości
Musisz się zalogować, aby kontynuować
Login
Hasło ?
Zaloguj Zapamiętaj
Zarejestruj się » Zapomniałeś hasła? »
....bo dla pilczan jest stworzona Piła, a dla wschodnich wybrzeżan - wschodnich Pomorzaków Siła Wyższa przeznaczyła Trójmiasto.
Tak naprawdę wszyscy jesteśmy dziećmi Słońca i Ziemi. Tu widzę, że Kotbohemot zwraca się w kierunku Ojca,Słońca, choć św. Franciszek z Asyżu nazywał Słońce Naszym Bratem.
Ja wierzę nawet, że w przyszłości będą przyznawać nagrodę w dziedzinie literatury i krytyki sztuki o nazwie Nagroda Kotabohemota i ta nagroda będzie w pewnych kręgach ( środowiskach ) bardziej poważana od nagrody Nobla. Choć rzec trzeba, że Pani Maria Skłodowska - Curie, co prawda nie pisarka ani poetka prowadziła dom, wychowywała córki i dwukrotnie sięgnęła po Nobla. Co komu jest pisane to Los mu zszyła.
To nie przejaw próżności, ani nawet potrzeby odpoczynku, relaksu...To raczej moment przyczajenia sie (jak przystało na Kota Bohemota) do skoku. Kot laduje miękko, na "cztery łapy". Mam dużo szczęścia - wróciłam na Wybrzeże i teraz moge służyć (takze artystom z "Fotosika& quot;) swa wiedzą krytyka i "piórem&qu ot;. Sama własciwie fotografuje nie wiele - spełniam sie jednak w pisaniu. Zdjecie robione rzed rokiem w Pile - wyraża ówczesny stan mego ducha. Zamknięte oczy: nie widzieć nic i nikogo. Siedzenie na żerdzi też wyczerpuje!
Autor tego komentarza (kotbohemot) usunął go.
Teatralna poza? Raczej najkrótsza recenzja na temat miejsca, w którym mieszkałam przez ponad rok. Zawsze myślałam, że prowincja, zaścianek, tak zwana Polska "B" - to pojęcia wymyślone przez mieszkańców metropolii. Wierzyłam, że wielki świat lub "prowincja " jest w głębi naszego wnętrza, jest w nas. W Pile (województwo wielkopolskie) życie toczy sie wolno, wolniutko... małe zawisci, strach przed tym, co wykracza poza konwencje, zaściankowe przyzwyczajenia , zawiści, stereotypy. W postkomunistycz nej Pile (pieknie położonej nad mroczną, nieokiełznanią, dzika Gwdą) czas biegnie jednak inaczej, w rytm życia z lat siedemdziesiąty ch XX wieku. Wróciłam do Trójmiasta by poczuć wiatr w żaglach. W zaścianku było ...Wszystko widać na tej fotografii.
Tak wygląda krytyk sztuki wpakowany w codzienność. To równocześnie próba odpowiedzi na pytanie - dlaczego tak niewiele kobiet otrzymało Nobla w dziedzinie literatury. Ja jednak wierze, że wszystko dopiero przede mną.
Przywilejem każdego człowieka, niezbywalnym prawem ale i obowiązkiem jest wypełnianie swej misji, legendy Życia czy poprostu czynienie tego do czego jest się powołanym. KOCIEBOHEMOCIE pisz, rysuj i maluj - dzięki temu wzbogacisz siebie i swoje otoczenie. Powodzenia życzę i pięknego pogodnego lata życzę.
Odbieranie i przekazywanie magicznych mocy bo energie zawsze płyną conajmniej w obie strony. Fantastyczna kolorystyka tego zdjęcia.