To jest tylko "kawałek" stadka, reszta okupuje drzewa. Wróblowate strasznie śmiecą. Jak już są karmniku, to machają dziobami , wysypując ziarna na ziemię, po to , żeby potem stamtąd je zbierać.:)
Basiu, karmnik jest bardzo pomysłowy, po prostu rewelacyjny i wcale się nie dziwię, że jest przy nim taki tłok;
no i chyba od okna nikt by mnie nie oderwał; bardzo lubię obserwować ptaszynki; moje gołębie bez przerwy biją się, kłócą, walczą o ziarenka ...
Karmnik, to patent mojego Andrzeja, stanowi dobre zabezpieczenie przed amatorami ciepłych wróbelków:), czyli kotów. Moje synogarliczki są bardzo grzeczne , często po napełnieniu brzuszków, siedzą przytulone, piękny widok :)
moje sierpówki też są grzeczne, ale te zwykłe gołębie - dachowce - oblatywacze są strasznie zadziorne; jak tylko sypnę im jedzenia, natychmiast jest wojna; może dlatego, że mało miejsca mają (balkon mam malusi, bo to w bloku), ale nie chcę robić większego,
karmnika, bo chcę w zgodzie żyć z sąsiadami ; nie wszystkim podoba się takie zimowe dokarmianie ptaków; i nic na to nie poradzisz ...
Basiu, pozdrawiam serdecznie :))
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fotosik.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z postów łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
no i chyba od okna nikt by mnie nie oderwał; bardzo lubię obserwować ptaszynki; moje gołębie bez przerwy biją się, kłócą, walczą o ziarenka ...
Basiu, pozdrawiam serdecznie :))
gratuluję pomysłu
pozdrawiam