no właśnie taka parka gości też na moim balkonie; one są takie łagodne i ufne i cierpliwe; zawsze czekają, aż te zwykłe gołębie pojedzą, pokłócą się między sobą i odfruną, dopiero idą na te resztki; ale ja im zawsze jeszcze dosypię coś lepszego :))
Są bardzo sympatyczne...wolę jednak,by nie odwiedzały u mnie karmnika,bo kilka dni temu jastrząb napadł przed moim domem gołębia...bardzo przykra rzecz,choć wiadomo,że i ptak drapieżny jakoś musi żyć...nie chcę,by zapolował na synogarliczki..Fajne zdjęcie.
To prawda, że synogarliczki są bardzo delikatne, najczęściej najpierw przylatuje do karmnika małżowinka, a potem jej mąż. Tak muszę nazwać, bo od trzech lat, jak obserwuję, są kochającą się parą. Zadziwia mnie ich miłość :)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fotosik.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z postów łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
Jest co karmić, ale jaka to radość ; ))
Sliczne te synogarliczki..widac ze takie szlachetne ptaszki.pozdrawiam Cie serdecznie....:)