Najprostsza na świecie metoda na sprawdzenie światła zastanego

03 stycznia 2012 | Piotr Dopart - fotoblogia.pl

W starym jak świat dowcipie nie dane jest nam się dowiedzieć, po co Dobremu Synowi małe czarne kuleczki. Wiemy jednak, że zdecydowanie znajdą one zastosowanie podczas wybierania optymalnego oświetlenia światłem zastanym w fotografii portretowej. W jaki sposób?

Mierzenie światła - kulki

Metoda jest prosta jak konstrukcja cepa, a liczba rekwizytów ograniczona do minimum. Wystarczy jedna mała szklana kulka w kolorze czarnym – kiedyś dostać takie można było nawet w kioskach Ruchu, zarówno w zestawach, jak i na sztuki. Drugi rekwizyt to nasza własna ręka.

Aby zorientować się w kierunkach padania oświetlenia zastanego, należy zwinąć dłoń w pięść, a następnie wetknąć szklaną kulkę w tubę utworzoną przez zwinięte palce. Wystający koralik do złudzenia przypomina oko i w podobny sposób odbija światło, dzięki czemu można ocenić, jak powinno się ustawić modela, żeby uzyskać ładny błysk w oku.

Nierówności dłoni pozwalają zorientować się również w miękkości światła i atrakcyjności cieni, zaś fakt padania promieni świetlnych na skórę sprawia, że łatwo orzec czy oświetlenie nie będzie zbyt chłodne jak na potrzeby – być może oszczędzając eksperymentowania z temperaturą barwową.

Autorem tego przydatnego triku jest użytkownik portalu Photo.net, podpisujący się nickiem Steve21. Wielki plus za pomysłową metodę, a jeszcze większy za to, że tak ułożona dłoń z kulką przypomina zafrasowanego gekona. Lubię gekony.

 

  • Podziel się :

Komentarze

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!

Zostało jeszcze 256 znaków

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fotosik.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.